Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bez pieczenia. Pokaż wszystkie posty

1 lip 2014

Mango na ochłodę

Aktualna pogoda raczej nie wymaga od nas dodatkowego chłodzenia się, ale mam nadzieję, że wkrótce trochę się ociepli i znów będzie można myśleć o sorbetach, mrożonych deserach czy chłodzących koktajlach. Jednym z moich ulubionych sposobów na upał jest mus-koktajl z mango. Uwielbiam jego prostotę i orzeźwiający smak.


SKŁADNIKI:
na 2 duże porcje
  • 1 dojrzałe, soczyste mango
  • 350 g jogurtu naturalnego
  • limonka
  • kilka borówek/malin/jagód
  • listki mięty lub melisy 
 

Mango przekrój przy pestce i łyżką wydrąż miąższ. Wyszoruj limonkę i zetrzyj z niej skórkę, wyciśnij sok z 1 połówki. Bo blendera wrzuć mango, jogurt, sok oraz skórkę z limonki. Zmiksuj wszystko na gładko.


Mus przełóż do szklanek lub pucharków i odstaw do lodówki na kilka godzin. Przed podaniem do każdego naczynka wrzuć kilka owoców i drobne listki mięty lub melisy. 

SMACZNEGO!

5 maj 2014

Domowa oranżada

Letnie pikniki czy spotkania przy grillu to dobra okazja, żeby przygotować domową oranżadę. To bardzo łatwy i zdecydowanie zdrowszy od sklepowych oranżad napój.


SKŁADNIKI:
na 1,5 l napoju
  • 5 pomarańczy
  • 2 cytryny
  • 70-100 g cukru
  • 1 l wody mineralnej (gazowanej lub nie)
  • dodatkowo: mięta, imbir, kardamon itp., kostki lodu



Wyciśnij sok z pomarańczy i cytryn. Dodaj do niego cukier i zagotuj. Jeśli lubisz napoje z cząstkami owoców teraz wystarczy poczekać aż owocowa pulpa wystygnie, dolać wody i ewentualnie doprawić oranżadę miętą, imbirem lub kardamonem.

Jeśli wolisz bardziej klarowne napoje, przetrzyj owocowy syrop przez sito. Potem poczekaj aż wystygnie i dolej wody i przypraw.

Gotowy napój przelej do szklanych lub plastikowych butelek i ruszaj na piknik :)

SMACZNEGO!

12 kwi 2014

Tęcza na talerzu

Wiosna to czas burz, słońca i tęczy :) Właśnie tęcza zainspirowała mnie do przygotowania tego deseru. Jest to tęczowa wersja sernika na zimno z galaretką i owocami. Jest bardzo łatwy, ale wymaga sporo czasu, więc jeśli chcecie go przygotować na jakąś okazję, to warto zacząć 2-3 dni wcześniej (chyba, że cały dzień spędzicie w domu). Poniżej podam Wam raczej sposób, a nie przepis, bo zrobienie galaretki i sernika na zimno to mało wymagające zajęcie.



SKŁADNIKI:
na 10-12 porcji
  • galaretki: czerwona (np. truskawkowa), pomarańczowa, żółta (np. cytrynowa), zielona (np. kiwi), niebieska, fioletowa, różowa
  • serek homogenizowany waniliowy
  • truskawki lub inne drobne owoce

Przygotuj 12 pucharków lub szklanek.  Możesz też wyłożyć folią spożywczą duże naczynie, np. blaszkę na ciasto i zrobić jeden deser, który później pokroisz na kawałki.

Czerwoną galaretkę rozpuść w 400 ml gorącej wody. Rozlej ją do przygotowanych pucharków i odstaw do stężenia.

Kiedy pierwsza warstwa stężeje w 300 ml wody rozpuść pomarańczową galaretkę. Kiedy będzie już chłodna dodaj do niej 3 łyżki serka homogenizowanego i wylej na czerwoną warstwę. Odstaw do stężenia.

W 400 ml wody przygotuj żółtą galaretkę. Umyj, oczyść i pokrój w plasterki kilka truskawek. Owoce ułóż na zastygłej warstwie serkowej i zalej chłodną, żółtą galaretką. Odstaw do stężenia.

Gdy żółta warstwa stężeje przygotuj kolejną galaretkę. W 300 ml wody rozpuść zieloną galaretkę. Podobnie jak wcześniej, kiedy będzie już chłodna dodaj do niej 3 łyżki serka homogenizowanego i wylej na żółtą warstwę. Odstaw do stężenia.

W 400 ml wody przygotuj niebieską galaretkę. Umyj, oczyść i pokrój w plasterki kilka truskawek. Owoce ułóż na zastygłej warstwie i zalej chłodną, niebieską galaretką. Odstaw do stężenia.

Kiedy niebieska  warstwa stężeje przygotuj kolejną warstwę. W 300 ml wody rozpuść fioletową galaretkę. Podobnie jak wcześniej, kiedy będzie już chłodna dodaj do niej 3 łyżki serka homogenizowanego i wylej na poprzednią warstwę. Odstaw do stężenia.

Przed przygotowaniem ostatniej warstwy galaretki umyte truskawki przekrój na połówki i ładnie ułóż w prawie pełnych pucharkach.

Różową galaretkę rozpuść w 400 ml wody. Odstaw ją do lekkiego stężenia. Wlej OSTATNIĄ warstwę. Deser odstaw do lodówki do ostatecznego stężenia.



SMACZNEGO!

26 lut 2014

Serowe oponki

Serowe oponki to jedno ze wspomnień z mojego dzieciństwa. Uwielbiałam te smażone przez ciocię puszyste krążki. Długo szukałam przepisu na ten przysmak i w końcu przypomniała mi go kuzynka.


SKŁADNIKI:
Na 20 sztuk
  • 500 g twarogu (najlepiej mielonego, ale niekoniecznie)
  • 2 szklanki mąki pszennej lub krupczatki
  • 2 jajka
  • 1/4 szklanki cukru
  • olej rzepakowy do smażenia
  • cukier puder
Wlej olej do szerokiego garnka i postaw na małym palniku, jak zrobisz ciasto, to akurat będzie rozgrzany.
Ser rozgnieć widelcem, dodaj jajka i cukier i dokładnie wymieszaj.
Do sera wsyp połowę mąki i zacznij zagniatać ciasto. Dosypuj powoli resztę mąki aż ciasto będzie miękkie ale gładkie.
Rozwałkuj ciasto na grubość ok. 1,5 cm. Szklanką wycinaj kółka, a kieliszkiem dziurki. 
Oponki wrzucaj na gorący olej i po chwili delikatnie je porusz. Smaż oponki na złoty kolor, obracając kilka razy. Gotowe odłóż na ręcznik kuchenny to osuszenia. Jeszcze ciepłe posyp obficie cukrem pudrem.


SMACZNEGO!

1 lut 2014

Pączki parzone

Zrobienie pączków wydawało mi się zawsze czymś niesamowicie trudnym i pracochłonnym. Nadszedł jednak czas, że i ja postanowiłam się z tym zmierzyć. W starej książce kucharskiej (Obiady na każdy dzień roku Henryka i Danuty Dębskich, rocznik 1987) znalazłam 12 przepisów na te słodkości. Mam nadzieję, że uda mi się kiedyś przetestować wszystkie, ale na pierwszy ogień poszły pączki parzone. Skoro udały mi się za pierwszym razem, to Wy też sobie poradzicie.


SKŁADNIKI:
na ok 20 pączków
  • 400 g mąki pszennej tortowej
  • 14 g suchych drożdży (2 opakowania) lub 40 g świeżych
  • 80 g cukru pudru lub drobnego cukru do wypieków
  • 200 ml mleka
  • 6 żółtek "L"
  • skórka otarta z 1 wyszorowanej pomarańczy
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 100 g rozpuszczonego masła
  • 500 g konfitury różanej lub innej
  • tłuszcz do smażenia - smalec, planta lub olej rzepakowy
  • 1 duży ziemniak
  • cukier puder i odrobina wody do lukrowania
100 ml mleka podgrzej do temperatury 50°C (mleko powinno być letnie, a nie gorące). Z mleka, drożdży i 30 g mąki zrób rozczyn - dokładnie wszystko wymieszaj. Miseczkę z rozczynem (dość dużą) przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce.

Pozostałe mleko zagotuj. Do gorącego mleka wsyp 100 g mąki i dokładnie rozetrzyj.

Żółtka z cukrem ubij mikserem na lśniącą jasną pianę, dodaj skórkę z pomarańczy, sól i zaparzoną mąkę. Do masy dodaj rozczyn (powinien znacznie urosnąć) i resztę mąki (280 g). Wyrób ciasto. W tym momencie pierwszy raz zwątpisz w poprawność przepisu i swoje umiejętności, ale nie poddawaj się, ciasto w końcu przestanie się tak bardzo kleić ;) 

Do wyrobionego trochę ciasta wlej chłodne, stopione masło i wyrabiaj dalej. Teraz zwątpisz po raz drugi, ale uwierz mi, w trakcie wyrabiania ciasto wchłonie w końcu całe masło. 

Dobrze wyrobione ciasto będzie gładkie i jednolite, nie będzie kleiło się do rąk ani miski.

Dużą, szklaną lub ceramiczną miskę ogrzej (ja płuczę ją w gorącej wodzie i wycieram), wysmaruj od środka masłem i włóż do niej kulkę ciasta, przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce, np. obok grzejnika. Ciasto powinno teraz podwoić swoją objętość, u mnie trwało to ok. 40 minut.

W czasie wyrastania ciasta przygotuj powierzchnię do wyrastania pączków. Ja użyłam spodów 2 blach do pieczenia. Wysmaruj je olejem.

Kiedy ciasto dobrze wyrośnie odrywaj z niego po 30-40 g ciasta, lekko zagniataj i formuj okrągłe pączki. Odkładaj je na przygotowane blachy zachowując między kolejnymi pączkami sporą odległość. Blachy z pączkami odstaw znów w ciepłe miejsce, powinny podwoić objętość.

W sporym garnku przygotuj tłuszcz do smażenia. Ja użyłam oleju rzepakowego, bo uważam, że jest najbardziej neutralny i pączki zachowują swój drożdżowy smak. Jeśli masz termometr cukierniczy, utrzymuj tłuszcz w temperaturze 175°C. To czy olej ma dobrą temperaturę możesz też sprawdzić wrzucając do niego kawałek surowego ciasta. Jeśli szybko wypłynie i zaraz się zrumieni, możesz smażyć pączki.

Aby tłuszcz się nie przypalał wrzucaj do niego po kawałku obranego ziemniaka (możesz zrobić frytki ;).

Pączki bardzo delikatnie zdejmuj z blachy i wkładaj do oleju do góry nogami (odwrotnie niż leżały na blasze). Kiedy zrumienią się z jednej strony przewracaj od razu na drugą. Nie smaż więcej niż 3 pączki na raz, bo za bardzo obniżysz temperaturę oleju.

Usmażone pączki układaj na ręczniku kuchennym lub bibule.

Do rękawa cukierniczego z końcówką do nadziewania nałóż marmoladę. Nadziewaj jeszcze ciepłe, wbijając szprycę w bok pączka.


Kiedy pączki ostygną, przygotuj lukier. Cukier puder utrzyj z odrobiną wody tak aby uzyskać odpowiednią konsystencję. Polukruj każdy pączek.

SMACZNEGO!

23 kwi 2013

Owocowe niebo

Wiosna już się zadomowiła i pora na lżejsze, owocowe desery jest idealna. Deser który Wam dziś pokażę często gości w domu mojej Mamy w postaci ciasta na całą blachę. Mniej zrobić nie można, bo znika błyskawicznie.


SKŁADNIKI:
na 6-8 porcji
  • opakowanie biszkoptów (nie zużyjesz całego)*
  • 150 g malin lub truskawek (mogą być mrożone)
  • 250 g śmietany 36 %
  • 2 galaretki truskawkowe lub malinowe
  • 1 łyżka cukru waniliowego
* możesz upiec tradycyjny biszkopt w tortownicy

Galaretki zróbcie w osobnych naczyniach według przepisu na opakowaniu, ale zmniejszcie ilość wody do 250 ml na 1 galaretkę. Odstawcie je w chłodne miejsce do stężenia.

Jeśli używacie mrożonych owoców, zagotujcie w rondelku odrobinę wody i wrzućcie mrożonkę. Kiedy owoce się rozgotują dodajcie cukier i odparujcie nadmiar wody.

Jeśli owoce są świeże, po prostu rozgniećcie je widelcem na papkę.

Kiedy galaretka będzie już lekko stężała ubij śmietanę.

1 galaretkę wymieszajcie dokładnie z owocami. Jeśli używacie całego biszkoptu, wylejcie ją na ciasto. Jeśli używacie biszkoptów możecie, tak jak ja, najpierw wylać do formy lub miski galaretkę z owocami, a później zanużyć w niej biszkopty.


Kiedy galaretka z owocami będzie już trochę sztywna, wylejcie na górę galaretkę wymieszaną z bitą śmietaną.
Wstawcie deser do lodówki na kilka godzin.


SMACZNEGO!




12 mar 2013

Chrupiące czekoladki

Są chrupiące, czekoladowe i pyszne. Poza tym łatwo je zrobić i nie wymagają wielu składników. Czekoladki można zrobić z tego co akurat znajdziecie w kuchni.


SKŁADNIKI:
  • mała garść pokruszonych biszkoptów kakaowych
  • mała garść płatków kukurydzianych
  • 2-3 łyżki orzechów (włoskich, laskowych, migdałów itp.)
  • 200 g gorzkiej czekolady (ewentualnie gorzka i mleczna pół na pół)
Czekoladę połamcie na małe kawałki i rozpuśćcie w kąpieli wodnej. Orzechy posiekajcie na dość duże kawałki. Wymieszajcie je z biszkoptami. Do orzechów i biszkoptów dodajcie rozpuszczoną czekoladę. Dokładnie wymieszajcie. Na koniec dodajcie płatki kukurydziane i znów wymieszajcie masę.

Możecie użyć też rodzynek, żurawiny, suszonych owoców. Najważniejszą są jednak płatki kukurydziane, bo to one nadają czkoladkom chrupkości.

W zależności od tego czy chcecie mieć idealnie równe kawałki czekolady, czy różnorodne grudki, możecie wybrać sposób dalszej pracy.
Jeśli wolicie równe kawałki, to z tężejącej masy formujcie podobnej wielkości kuleczki i odkładajcie na pergamin do całkowitego stwardnienia.
Jeśli chcecie mieć nieregularne czekoladowe bryłki, to przełóżcie masę do płaskiego naczynia i odstawcie do stwardnienia. Dużą, twardą bryłę czekolady wyjmijcie z naczynia i połamcie na kawałki.


SMACZNEGO!

15 lut 2013

Słodkie resztki.

Lubicie bajaderki? Ja lubię, ale kiedy pomyślę o tym, z czego są robione, to mam pewne wątpliwości. Bo to przecież cukiernicze resztki i wszystko to co się danego dnia nie sprzedało. Niby wszystko jest ok, bo te "resztki" nadal są jadalne, ale mimo wszystko wolę bajaderki zrobić sama - ze "znajomych" resztek.


SKŁADNIKI:
  • ok. 2 szklanki pokruszonych resztek (trochę wyschniętego biszkoptu, babki, drożdżówek itp.) z ulubionymi bakaliami (ja dałam rodzynki i migdały)
  • 1 kieliszek ulubionego likieru, ja oczywiście użyłam amaretto
  • 100 g gorzkiej czekolady,
  • 2 pełne łyżki gęstej kremówki 36 %
  • kakao do obsypania kuleczek
Resztki ciast i bakalie pokruszcie na drobne kawałki. Nasączcie likierem i ewentualnie odrobiną wody, tak żeby były wilgotne, ale nie papkowate.
Czekoladę rozpuśćcie w kąpieli wodnej. Kiedy trochę przestygnie dodajcie śmietanę i wymieszajcie. Połączcie czekoladę i okruszki. Gotową masę odłóżcie na kilkanaście minut do lodówki. Z chłodnej łatwiej formować kuleczki.
Łyżką nabierajcie masę i formujcie kulki, później obtoczcie je w kakale. Znów odłóżcie do lodówki. Najlepiej wyjmijcie je przed samym podaniem.


SMACZNEGO!

5 lut 2013

Ciasto bez pieczenia

Z przerażeniem odkryłam, że wielu moich znajomych, którzy wynajmują pierwsze mieszkania, nie ma piekarnika! W niewielkiej przestrzeni okazuje się on luksusem. Właśnie dlatego dziś pokażę Wam ciasto, które nie potrzebuje pieczenia.



SKŁADNIKI:
  • 2 małe lub 1 duże opakowanie herbatników petit beurre
  • 1 opakowanie krakersów
  • 1 puszka masy krówkowej lub domowy kajmak
  • 0,5 l mleka
  • 3 łyżki cukru waniliowego
  • 2 łyżki skrobi ziemniaczanej
  • 100 g czekolady
  • 1 łyżka śmietanki 36 % 
  • 1 łyżka masła
  • garść siekanych orzechów (włoskie, laskowe, migdały)
Formę do pieczenia lub inne kwadratowe naczynie  o wymiarach ok 22x22 cm wyłóżcie folią spożywczą.
Na dnie naczynia ułóżcie warstwę herbatników (blisko siebie). Potem przygotujcie masę budyniową.
400 ml mleka podgrzejcie z cukrem waniliowym. Skrobię ziemniaczaną rozmieszajcie z resztą zimnego mleka. Gdy mleko z cukrem będzie gorące wlejcie skrobię i szybko i dokładnie mieszajcie aż zgęstnieje. Gęsty budyń wyłóżcie na herbatniki.
Na masie budyniowej ułóżcie warstwę krakersów.
Gotową masę krówkową wyłóżcie do rondelka i lekko podgrzejcie stale mieszając. Kiedy będzie dość miękka rozsmarujcie ją na krakersach. Na górze ułóżcie kolejną warstwę krakersów. Przygotujcie polewę.
Czekoladę rozpuśćcie w kąpieli wodnej. Rozpuszczoną i lekko przestudzoną połączcie ze śmietanką i masłem. Wymieszajcie aż będzie gładka. Wylejcie polewę na krakersy.
Orzechy uprażcie delikatnie na suchej patelni. Posypcie nimi ciasto.


Gotowe ciasto powinno schłodzić się dobrze w lodówce. Najlepiej zostawić je tam na noc, ale ostatecznie wystarczą 3-4 godziny.

SMACZNEGO!